Category Archives: Luźne gadki

Stalley – Ohio (co jest cięte).

W związku z nadchodzącymi koncertami brodacza z Ohio w Polsce (7 marzec – Katowice, Mega Club; 8 marzec – Gdańsk, Klub B90), nadarzyła się doskonała okazja by  przybliżyć materiał, z którego promocją Stalley przylatuje do naszego pięknego kraju. Mowa tu oczywiście o  wydanym nakładem imperium Rick Ross`a – Maybach Music Group – albumie „Ohio”. Krążku, nagrywanym na przełomie lat 2012-2014, poprzedzonym EPką „Honest Cowboy” i licznym mikstejpami, z których na największą uwagę zasłużył sobie pamiętny „Lincoln Way Nights” – wypełniony po brzegi świetną muzyką, był powiewem świeżości, mocno odznaczając na scenie reprezentanta Massillon. Dlatego tak trudno traktować mi „Ohio” w kategoriach debiutu, zważywszy na będący w podsumowaniach roku 2011 m.in. na 07, właśnie wspomniany „Lincoln Way Nights”, przywołujący wiele miłych i dobrych wspomnień.

W przeciwieństwie do opisywanego tu wcześniej debiutu Joey`a Badass`a „B4.Da.$$”, po pierwszym LP Stalley`a nie spodziewałem się konkretnego rozpierdolu. Album traktowałem bardziej w kategoriach fajnej rzeczy do okazyjnego posłuchania, bo przecież nic nie osiągnie poziomu dożywotnio spropsowanego „Lincoln Way Nights”. I jak to w życiu, okazało się zupełnie inaczej. Oczywiście, „Ohio” nie jest ani lepsze, ani gorsze od LWN, daleki jestem również od stawiania znaku „równa się”. Najnowsze nagranie podopiecznego Maybach Music to nic innego jak kolejny krok naprzód w karierze i oznaka dalszego rozwoju. Niewątpliwie, do góry poszły skille naszego bohatera, a ucho do bitów straciłby tylko wtedy gdyby mu je odcięto. Zresztą przy produkcji Rashada, odpowiedzialnego za 8 z 12 numerów zawartych na albumie, muzykę można brać w ciemno – taki to utalentowany zuch. Nie mylił się wcześniej, nie pomylił się i na „Ohio”. Wysmażył największe bangery na krążku jak otwierające „Jackin’ Chevys” i „Always Into Something” z idealnie pasującym refrenem Ty Dolla Sign (cóż za beznadziejna ksywka), co więcej, do obu numerów powstały klipy. Video ładne, ale nie wnoszące niczego do odsłuchu, ot proste obrazki, zatem nic nie stracicie, nie partycypując w tym. Zadbał też o spokojniejsze momenty, swobodnie płynące „3.30pm” i następujące po nim „Chevelle”. Ważną cegiełkę, a właściwie cegłę, dołożył Noel, podkładem do  cykającego „One More Shot”, przypominającego momenty z trylogii The Weeknd, przy której swoją drogą był asystentem produkcji. Kawałek tak się spodobał, że postanowił położyć na nim słowa sam Rysiek.

Za sukcesem „Ohio” poza jego autorem, stoi przemyślana selekcja i wysoki poziom produkcji. Rzeczywiście, postawiono tu na 11 kompletnych tracków, dbając o każdy moment i detal, unikając zbędnych wypełniaczy. Słychać głośno i wyraźnie,że album powstawał bez pośpiechu, pod czujnym okiem Stalleya, który już przed pierwszym wejściem do studia wiedział jak ma wyglądać cały projekt, od a do z. Jeśli całość miała sprawiać wrażenie poukładanej i wyważonej dawki muzyki, to udało się w 100%. Najistotniejsze jest to,że przy całej tej harmonii, nie ucierpiał klimat nagrań jaki serwuje Stalley, począwszy od LWN, z jak na razie punktem kulminacyjnym w postaci „Ohio”. Klimat charakterystyczny dla Ohio, dla północno-wschodnich Stanów, oddany przez człowieka stamtąd.

9 na 10 bo dyszek już się nie daje.

 

Dodaj komentarz

Filed under Co Jest Cięte, Eventy, Luźne gadki, Must listen!, Płyta Tygodnia

Co jest cięte, nie do końca – B4.Da.$$

Joey Badass – B4.DA.$$ (Full Album)

Wydany początkiem 2k15, debiutancki studyjny album twórcy kolektywu Pro Era, niestety nie okazał się pociskiem takiego rażenia jakiego się spodziewałem. Być może popełniłem błąd za wysoko stawiając poprzeczkę Badass`owi , ale cholera, należy wymagać sporo od jednego z większych talentów ostatnich lat, autora świetnego przecież „1999”, mikstejpu „Summer Knights” i licznych nagrań w ramach Pro Era. Zdaję sobie sprawę, że to tylko 20-latek, a forma jaką prezentuje to klasyczny, surowy hip-hop, a takim właśnie „B4.Da.$$” jest w całej okazałości, jakkolwiek po singlowych „Christ Conscius”, „Big Dusty” czy opartego na kapitalnej linii basowej  „No.99”, rokowałem tu krążek roku (mimo stycznia!). Nie zrozumcie mnie źle, to przede wszystkim ponad godzina rapu z samego serca Nowego Jorku, kwintesencja najfajniejszych rzeczy w grze jakie dało to „święte” miasto, album żywcem wyjęty z lat 90tych, zrobione „po bożemu” ortodoksyjnie hiphopowe gówno. Dla tych, którzy zatrzymali się na „Illmatic” to najwyższa nota z możliwych, dla wymagających skurwieli, piszących pseudorecenzje jak ta, osłuchanych jak czytelnicy zerosiedem dat com, już nie bardzo. Nie chcę napisać, że to odgrzewany kotlet, ale gros z dźwięków na „B4.Da.$$”, słyszałem wcześniej. Najmocniejszymi, wybijającymi się ponad całość akcentami, bez wątpienia są single, zaś pozostałe numery tworzą spójne tło dla szefa całej tej zabawy – Joey`a. I taki jest to album, podręcznikowy hołd dla złotej ery, z przyciągającym słuchacza delivery świeżego kota. Mimo wszystko, mimo tej „klasyczności”, słucham tego przynajmniej raz  w tygodniu, bo niewykluczone, że takie to właśnie miało być, a ja szukam dziury w całym! (pamiętajcie,że w bonus tracku gości Action Bronson)

6.5, a w niektóre dni jak jestem bardziej czarny to 7.0 na 10.

badmon!badmon!

Joey! Przyleć do Polski, zrobimy Ci jakieś bardziej skomplikowane bity, połamiemy perkusję na dziwnych samplach i będziesz królem hipsterów.

Dodaj komentarz

Filed under Co Jest Cięte, Luźne gadki

HHK 2013 cz.2

Przeprosiłem już za mój absolutny brak wkładu przy rozbijaniu obozowiska, przede wszystkim koleżankę M, niewłaściwy czas i miejsce, butelki wjechały sporą ilością więc wyjaaaazd mi z robotą! Gdzieś tak w okolicach 15/16 byłem solidnie i tak właściwie do piątku włącznie. Nie wiem czy tą wódkę z arbuza, którą teraz przypominam sobie tylko dzięki zdjęciom, częstowaliśmy się w czwartek, piątek czy właśnie w dzień przyjazdu? W każdym bądź razie świetnie spisałem się w roli ambasadora hruszki i wciąż czekam na czek od producentów wspaniałego napitku. 
Po atrakcjach pola namiotowego przyszedł czas na bistro, typu langosz (dla wtajemniczonych: był ten langosz i TEN langosz) i tradycyjne kolarzowanie między hangarami w dzień warm-up`u. Tu mamy małą sprzeczkę z koleżanką M, a mianowicie moim zdaniem z Radkiem Miszczakiem ucięliśmy pijacką pogawędkę w środę, a nie w piątek jak twierdzi koleżanka M. Taak, to była środa do cholery!!
– ooo Radek Miszczak!! Ja już tu jestem szósty raz, wszystko jest spoko, tylko te kolejki
– wiem,dzięki ale na kolejki nic nie poradzę………
………….
…………..
Niezwykle pozytywna postać. Życzyłbym sobie takiego zaangażowania w choćby prowadzenie 07 jak to MISZCZaka przy realizacji różnych projektów. 
Kilka szybkich chrzczonych Gambriniusów, które bardziej należy traktować w kategoriach napoju chłodzacego niż prawowitego browara i teleportowaliśmy się na wieczorek zapoznawczy Alkopoligamii. O dziwo, do najciekawszych i najbardziej pociągających tłum performów można zaliczyć Okoliczny Element „Robi coś dobrego, robi coś złego!!!” (ten slogan już na stałe wpisał się w historię festiwalu), a nie jakby się mogło wydawać gwiazdora Mesa. Wart wzmianki jest także stopień scenicznego najebania VNM`a, brawo!, tak się kempuje. Stasialdo utwierdził w przekonaniu,że dobry z niego ziom i człowiek instytucja w szeregach Alko`, jednak jaki rapier to każdy słyszał. I tak dalej, i tak dalej w ten deseń po czym w czwartek na całe szczęście obudziłem się w namiocie-matce, rozpoczynając dzień śniadaniem z butelki hruszki….
stay…

Dodaj komentarz

Filed under Eventy/Relacje, Luźne gadki

HHK 2012 – część 1.

Rozpoczynanie banałem: „żadne słowa nie są w stanie oddać magii kempa”, mija się z celem jeżeli partycypowałeś w festiwalu z prawdziwego zdarzenia bo świetnie wiesz z czym je się bułkę. Natomiast jeśli nigdy nie było Ci dane zmelanżować się z setkami, to oprócz tego, że Twoje życie musi być niesamowicie nudne, to przede wszystkim będzie dla Ciebie tylko pusty slogan. I nie mam na myśli tu festynu dwie wioski obok Twojej wioski z głównym headlinerem Małpą pomiędzy kiełbasą a watą cukrową. Zatrzymując się przy jedzeniu, kemp nie jest po to żeby wpierdalać. I pomimo, że na event nie pojechali moi najwięksi kompani (bob, dan) w opróżnianiu hruszek oraz czterdziestekdwójek, to swoje tradycyjnie zrobiłem. I z tego względu ciężko pisać jakiekolwiek relacje podczas gdy 5 dni zlewa się w jeden. Mimo wszystko postaram się zrobić to w starym, dobrym, zerosiódemkowym stylu.
Środa
Tradycyjnie wyruszyliśmy w dzień warm-up`u i nie tradycyjnie byłem kierowcą co tylko (na szczęście) o kilka godzin opóźniło wkroczenie na wyżyny bani. Właściwie środa i sobota to dni z których jestem w stanie wyciągnąć najwięcej szczegółów, a nie tylko niewyraźne klisze. Przyjazd do hradec rozpoczęliśmy od obowiązkowej wizyty w kauflandzie gdzie już ok. godz. 12 można było spotkać grupki pierwszych kempowiczów. Wzajemne pozdrowienia, pierwsze zbijanie piony i wszechobecne podniecenie przed sprawami wielkiej wagi pchnęły nas do obfitego wypełniana wózków. Oczywiście, według zasady „na kempie się nie je”, 80%, no 85% budżetu na wszystko co można w siebie wlać ze skutkiem wiadomym, pozostała część na błahostki typu chleb or łotewa. Dalej już pozostało nam ustawić się w sznurku aut w drodze bezpośrednio na teren festiwalu. Korki przed samym wjazdem nie zapowiadały niczego dobrego, ale okazało się, że to dobrego złe początki. Organizatorzy zdecydowanie wyszli obronną ręką jeżeli chodzi o kwestie związane z wejściem na sam festivalpark, a może po prostu na 11stą edycję wbiło mniej rapgłów niż na ostatnią, jubileuszową czy 2 lata wstecz. Po zacumowaniu na parkingu, odpaliłem pierwsze browarki żegnając się ochoczo z możliwością siadania za kierownicę, w to mi graj!. Następne dni miały przynieść jak bez trudu przewidziałem solidne, kempowe grzanie, po które wielu doświadczonych graczy na rynku przemierza setki kilometrów z najróżniejszych zakamarków Europy. Zanim jeszcze popłynąłem jak wenecka gondola wraz z największym bboyem ZŁ – Pietią, odebraliśmy akredytację (tu się należy nieskończony props dla Kapitana, bez którego 0.7 przepadłoby w tym roku gdzieś w czeluściach internetu). Potem już tylko udawałem, że zależy mi na rozbiciu namiotu (przepraszam)…..
/sirKlepz/

Dodaj komentarz

Filed under Luźne gadki, Newsy

Podsumowanie , grupa B

Książę z niewyobrażalną gracją i elegancją zajadał kolejne kęsy swojego risotto rakowego z grzybami. Danie było wyborne, spełniające kryteria haute cuisine, a mimika twarzy pozwalała przypuszczać, że jego wyszukane podniebienie zaakceptowało serwowaną potrawę. Wykwintne danie, przygotowane z należytym staraniem i estymą, tak bardzo zaabsorbowało umysł księcia, że nie zwracał on uwagi na wszelakie bodźce docierające ze świata. Problemy jego poddanych nie były godne skupienia, którego wymagało spożywanie rozkosznego posiłku. To nie było zwykłe sycenie głodu. Wymiar zachowania księcia przewyższał tą płytką czynność. Księcia, w zupełności zresztą, pochłonęła przepyszna eksploracja zakamarków potrawy i naczynia. Spokój wykonywanych ruchów, ich szyk, wyjątkowość i skuteczność zdawały się być wzorcowe. Godne opisania przez wielkiego poetę lub kronikarza. Obowiązkowa lektura dla przyszłych pokoleń oraz dla wszystkich poddanych, zważywszy na to, że przykład zawsze idzie z góry. Istny wzór książęcej kindersztuby.
Poboczny obserwator, na widok księcia pogrążonego w konsumpcji, mógł tylko wpaść w zachwyt. To było spełnienie młodzieńczych fantazji, całkowite dopełnienie człowieczego życia. Jeśli można mówić o marzeniach, które naprawdę warto spełniać i do nich dążyć, to powielenie ruchów księcia było jednym z nich.
Książę Joachim Loew dłubiący w nosie. Mecz Niemcy-Portugalia. Gluten tag! Gluten appetit.
CPT

Dodaj komentarz

Filed under Luźne gadki

Podsumowanie, grupa A.

Jak na razie, po ponad tygodniu zmagań, mamy powody do zadowolenia w kwestii czysto sportowej (o dziwo!), a także organizacyjnej (o dziwo!); no może poza paroma wyjątkami o których nie chcę mi się, a nawet nie warto wspominać. Skupmy się na piłce nożnej bo to teraz jest najistotniejsze.  
Historia się powtarza, tym razem z „lekko” zmienionym scenariuszem, ale jednak. Ostatecznie rezultat jaki jest każdy wie – odpadamy z turnieju już w fazie grupowej, podobnie jak 4 lata temu w Austrii i Szwajcarii, 6 w Niemczech i 10 w Korei i Japonii. Trudno wymagać sukcesów jeżeli na 270 minut potrafimy dobrze grać w piłkę połowę z tego czasu. Bo o ile mecz z Rosjąbył najbliższy ideałowi, to 2 połowę z Grecją oraz z Czechami powinniśmy jak najszybciej wymazać z pamięci. Chociaż wydaje się, że rozsądniejszym rozwiązaniem byłoby zapamiętanie tych przespanych 90 minut i wyciągnięcie wniosków z trudnej lekcji. No właśnie, analizujemy już od kilku dobrych lat występy kadry na najważniejszych eventach, a efekty są naprawdę nikłe. „Mecz o wszystko” nie w drugim, a w ostatnim spotkaniu to zdecydowanie za mało biorąc pod uwagę kilku naprawdę zdolnych reprezentantów i poziom rywali. Życzyć sobie łatwiejszą grupę na EURO 2012 byłoby zbrodnią. Przyjmując za postęp tak małe kroki spodziewajmy się półfinałów po naszych wnukach. Wygląda na to ,że w tym samym czasie musi się urodzić dwóchLewandowskich, Błaszczykowskich i innych Piszczków, żeby to miało ręce i nogi. Ale przecież da się! Mecz ze Sborną był tego przykładem…
Rosjanom, zwłaszcza po inauguracji z Naszymi południowymi sąsiadami, prognozowano co najmniej półfinał. Wydawali się monolitem, dobrze naoliwioną maszyną, szybką i zabójczo skuteczną. Na pewno byli i są najsilniejszą drużyną w grupie A, mimo,że tabela przedstawia inny obraz sytuacji. Papier papierem, ale Arshawinovi i spółce starczyło sił do 70. minuty z Polską. Dzagoev wystrzelał naboje w zbliżonym czasie. Aczkolwiek to Rosjaniebardziej niż my mogą pluć sobie w brodę, gdyż w każdym starciu byli drużyną lepszą. Cieszy fakt, że na ich tle wypadliśmy zdecydowanie najsolidniej.
Oj Ci bracia Czesi to taki pocieszny naród. Dostają lanie4-1, zresztą po nie najgorszym meczu, by koniec końców wyjść z pierwszego miejsca w grupie. Umówmy się, ćwierćfinał to max. dla nich w Polsce i na Ukrainie. Chociaż z drugiej strony głupio ferować wynik z tą ich nieprzewidywalnością. Dodając do układanki element niespodzianki, bardzo we współczesnej piłce powszechny, kto wie co Czesi jeszcze zaprezentują na tym turnieju.
Grecy nie pokazali nic ponad to z czego byśmy ich nie znali czyli topór niesie się dalej. Piłka nudna, wolna, wyczekiwanie na przeciwnika, cwaniactwo (akurat to darze w kopanej), rzygi. Uważam, że to najsłabsza drużyna turnieju i tak jak jeden z dziadków leśnych określił grę Irlandii jako „archaiczna piłka z lat 60tych” (z czym się nie zgadzam), tak samo wspomniane zdanie trafnie opisuje próby kopania w piłkę przez Grecję. Turniej stracił trochę w kwestiach piłkarskich na awansie Grecji, ale o to powinniśmy mieć pretensję do Rosji, a także do Naszej kadry. Cóż, życzę sromotnej porażki bo to chociaż trzeba mieć styl, a nie udawać, że się gra, druga Portugalia tu się nie powtórzy!.
W kontakcie.
Klepkowski.

Dodaj komentarz

Filed under Luźne gadki

Przewidywania EURO 2012- el Capitano – dokończenie

GRUPA B
HOLANDIA
Bramkarze: Maarten Stekelenburg (AS Roma), Tim Krul (Newcastle United), Michel Vorm (Swansea City).
Obrońcy: Khalid Boulahrouz (VFB Stuttgart), Wilfred Bouma (PSV Eindhoven), John Heitinga (Everton), Joris Mathijsen (Malaga), Ron Vlaar (Feyenoord), Gregory van der Wiel (Ajax Amsterdam), Jetro Willems (PSV Eindhoven).
Pomocnicy: Ibrahim Afellay (Barcelona), Mark van Bommel (AC Milan), Nigel de Jong (Manchester City), Stijn Schaars (Sporting Lizbona), Wesley Sneijder (Inter Mediolan), Kevin Strootman (PSV Eindhoven), Rafael van der Vaart (Tottenham Hotspur).
Napastnicy: Klaas-Jan Huntelaar (Schalke 04 Gelsenkirchen), Luuk de Jong (Twente Enschede), Dirk Kuyt (Liverpool), Luciano Narsingh (Heerenveen), Robin van Persie (Arsenal Londyn), Arjen Robben (Bayern Monachium).
Taktyka: 1-4-2-3-1 lub 1-4-5-1 
Wyjściowa jedenastka: Krul – Van der Wiel, Heitinga, Mathijsen, Willems – van Bommel, de Jong – van Persie, Sneijder, Kuyt – Huntelaar. ( ostatnio na szpicy zagrał Van Persie, a Huntelaar rozpoczął na ławce. Na skrzydle grał Robben)
DANIA
Bramkarze: Stephan Andersen (Evian), Anders Lindegaard (Manchester United), Kasper Schmeichel (Leicester City).
Obrońcy: Daniel Agger (Liverpool FC), Andreas Bjelland (FC Nordsjalland), Lars Jacobsen (FC Kobenhavn), Simon Kjaer (AS Roma), Simon Poulsen (AZ Alkmaar), Michael Silberbauer (Young Boys Berno), Jannik Vestergaard (1899 Hoffenheim), Daniel Wass (Evian)
 
Pomocnicy: Christian Eriksen (Ajax Amsterdam), Thomas Kahlenberg (Evian), Michael Krohn-Dehli (Brondby Kopenhaga), William Kvist (VfB Stuttgart), Christian Poulsen (Evian), Jakob Poulsen (FC Midtjylland), Dennis Rommedahl (Brondby Kopenhaga), Lasse Schone (NEC Nijmegen), Niki Zimling (Club Brugge)
Napastnicy: Nicklas Bendtner (Sunderland AFC), Tobbias Mikkelsen (FC Nordsjalland), Nicklas Pedersen (FC Groningen)
Taktyka: 1-4-5-1 wysunięty napastnik- Bendtner; zagęszczanie środka pola i przerywanie ataków, liczenie na stałe fragmenty gry. Defensywna gra
Wyjściowa jedenastka: Lindegaard – Wass, Kjaer, Agger, Simon Poulsen – Christian Poulsen, Zimling – Schoene, Eriksen, Krohli – Bendtner.
NIEMCY
Bramkarze: Manuel Neuer (Bayern Monachium), Tim Wiese (Werder Brema), Ron-Robert Zieler (Hannover 96)
Obrońcy: Holger Badstuber, Jerome Boateng, Philipp Lahm (wszyscy Bayern Monachium), Benedikt Hoewedes (Schalke 04 Gelsenkirchen), Mats Hummels, Marcel Schmelzer (obaj Borussia Dortmund), Per Mertesacker (Arsenal Londyn)
Pomocnicy: Lars Bender, Andre Schuerrle (obaj Bayer Leverkusen), Mario Goetze, Ilkay Guendogan (obaj Borussia Dortmund), Marco Reus (Borussia Moenchengladbach), Sami Khedira, Mesut Oezil (obaj Real Madryt), Toni Kroos, Thomas Mueller, Bastian Schweinsteiger (Bayern Monachium), Lukas Podolski (FC Koeln)
Napastnicy: Mario Gomez (Bayern Monachium), Miroslav Klose (Lazio Rzym).
Taktyka: 1-4-2-3-1 podobnie do Holendrów bardzo szybka gra skrzydłami; angażowanie się do ataku skrajnych obrońców Lahma i chyba Boatenga; w środku wolny elektron Oezil + lisy pola karnego-Gomez i Klose
Wyjściowa jedenastka: Neuer – Lahm, Mertesacker, Hummels, Schmelzer(Boateng) – Khedira, Kroos – Schuerrle(Podolski), Oezil, Mueller – Gomez
PORTUGALIA
Bramkarze: Eduardo (Benfica), Rui Patricio (Sporting), Beto (Cluj).
Obrońcy: Joao Pereira (Sporting), Fabio Coentrao (Real Madryt), Bruno Alves (Zenit), Rolando (Porto), Ricardo Costa (Valencia), Pepe (Real Madryt), Miguel Lopes (Braga).
Pomocnicy: Raul Meireles (Chelsea), Miguel Veloso (Genoa), Joao Moutinho (Porto), Ruben Micael (Real Saragossa), Hugo Viana (Braga), Custodio (Braga).
Napastnicy: Nani (Manchester United), Cristiano Ronaldo (Real Madryt), Hugo Almeida (Besiktas), Ricardo Quaresma (Besiktas), Silvestre Varela (Porto), Helder Postiga (Real Saragossa), Nelson Oliveira (Benfica).
Taktyka: 1-4-3-3  galaktyczni skrzydłowi Nani i CR7, którzy w pojedynkę potrafią rozstrzygnąć losy meczu; środek to Meireles jako defensywny pomocnik i kreator J. Moutinho z Porto.
Wyjściowa jedenastka: Rui Patricio – Pereira(Lopes), Pepe, Bruno Alves, Coentrao – Meireles, Veloso, Moutinho – Nani, Postiga, Ronaldo.
Przewidywania Kapitana:
Grupa śmierci. Potwornie ciężka grupa, w której „na papierze” faworytami są Niemcy i Holendrzy. No właśnie, na papierze. Może to zakrawa o szaleństwo, ale wietrzę w tej grupie niespodziankę. Wydaje mi się, że Oranje nie wyjdą z grupy. Oczywiście ich ogromną siłą jest ofensywa(van Persie, Sneijder, Huntelaar, Van der Vaart, Robben), ale obrona tradycyjnie nie powala(w dodatku Mathijsen doznał kontuzji), choć każdy z tych graczy to bardzo solidny zawodnik. Defensywa nigdy jednak w reprezentacji Holandii nie była priorytetem, bo „Pomarańczowi” kochali futbol totalny. Może dlatego nigdy nie wygrali mundialu…
Myślę, że Oranje będą mieli ciężko ze zdyscyplinowaną ekipą Niemiec, gdzie przewiduję ich porażkę. Niemcy grają podobną taktyką do Holendrów, jednak mają lepszych wykonawców, szczególnie w defensywie. 
Portugalia to team, który stać na wszystko. Potrafią zagrać kapitalnie jak w barażach z Bośnią, ale również totalny piach jak ostatnio z Turcją. Jeśli zmienią swoje nastawienie, które nakierowane jest na indywidualne popisy, a zacznie liczyć się poświęcenie dla drużyny, to mogą zajść daleko. Problemem może być brak środkowego napastnika ( jest H. Almeida i H. Postiga ale szanujmy się tak? ), ale ofensywne akcenty są inaczej rozłożone. Prym wiodą skrzydłowi- Cristiano Ronaldo i Nani. To oni napędzają ataki drużyny. Czy ktoś oprócz nich weźmie ciężar gry na swoje barki? Zobaczymy
Dania to bardzo niewygodny zespół, który dysponuje znakomitą, doświadczoną obroną. Gorzej jest w ataku. Myślę, że będą grali typowo, aby nie stracić bramki, a w ich meczach padnie mało bramek. Nie mają nic do stracenia, a w takich warunkach gra się najlepiej. Stałe fragmenty gry i kontry, to ich szansa. Na pewno podejdą bez kompleksów do pozostałych drużyn. 
Wg mnie:
  1.  Niemcy
  2. Portugalia
  3. Holandia
  4. Dania
Grupa C
HISZPANIA
Skład
Bramkarze: Iker Casillas (Real Madryt), Pepe Reina (Liverpool), Victor Valdes (FC Barcelona).
Obrońcy: Raul Albiol (Real Madryt), Jordi Alba (Valencia), Alvaro Arbeloa (Real Madryt), Sergio Ramos (Real Madryt), Juanfran Torres (Atletico Madryt), Gerard Pique (FC Barcelona), Javi Martinez (Athletic Bilbao).
Pomocnicy: Sergio Busquets (FC Barcelona), Xavi Hernandez (FC Barcelona), Andres Iniesta (FC Barcelona), Xabi Alonso (Real Madryt), Santi Cazorla (Malaga), Cesc Fabregas (FC Barcelona), David Silva (Manchester City), Jesus Navas (Sevilla), Juan Mata (Chelsea).
Napastnicy: Pedro Rodriguez (FC Barcelona), Alvaro Negredo (Sevilla), Fernando Torres (Chelsea), Fernando Llorente (Athletic Bilbao).
Taktyka: 1-4-3-3 czyli tiki-taka w wersji reprezentacyjnej. Długie utrzymywanie się przy piłce, wymiana wielu podań przed polem karnym rywali. Sergio Busquets i Xabi Alonso asekurujący przód: Xaviego, Silvę i Iniestę. Na środku chyba 2 z 3 najlepszych stoperów na świecie obecnie.
Wyjściowa jedenastka: Casillas – Arbeloa, Pique, Ramos, Alba – Xavi, Busquets, Alonso – Silva, Torres, Iniesta.
WŁOCHY
Skład
Bramkarze: Gianluigi Buffon (Juventus), Morgan De Sanctis (Napoli), Salvatore Sirigu (Paris Saint Germain);
Obrońcy: Ignazio Abate (AC Milan), Federico Balzaretti (Palermo), Andrea Barzagli (Juventus), Leonardo Bonucci (Juventus), Giorgio Chiellini (Juventus), Christian Maggio (Napoli), Angelo Ogbonna (Torino);
Pomocnicy: Daniele De Rossi (Roma), Alessandro Diamanti (Bolognia), Emanuele Giaccherini (Juventus), Claudio Marchisio (Juventus), Riccardo Montolivo (Fiorentina), Thiago Motta (Paris Saint Germain), Antonio Nocerino (AC Milan), Andrea Pirlo (Juventus);
Napastnicy: Mario Balotelli (Manchester City), Fabio Borini (AS Roma), Antonio Cassano (AC Milan), Antonio Di Natale (Udinese), Sebastian Giovinco (Parma).
Taktyka: 1-4-4-2 czyli klasyczne ustawienie z dwoma napastnikami w przodzie, choć powoli przechodzi ono do lamusa. Mózg drużyny Pirlo, który rozegrał świetny sezon w Juve, wspomagany przez(jego następcę) Montolivo. Jak zwykle świetna defensywa, która pozwala przypuszczać, że to będzie główny atut Italii.
Wyjściowa jedenastka: Buffon – Abate, Bonucci, Chielini, Balzaretti – De Rossi, Pirlo, Montolivo, Marchisio – Cassano, Balotelli.
IRLANDIA
Skład
Bramkarze: Shay Given (Aston Villa), Keiren Westwood (Sunderland), David Forde (Millwall).
Obrońcy: John O’Shea (Sunderland), Richard Dunne (Aston Villa), Sean St Ledger (Leicester City), Stephen Ward (Wolverhampton Wanderers), Kevin Foley (Wolverhampton Wanderers), Stephen Kelly (Fulham), Darren O’Dea (Celtic).
Pomocnicy: Keith Andrews (West Bromwich Albion), Glenn Whelan (Stoke City), Darron Gibson (Everton), Damien Duff (Fulham), Aiden McGeady (Spartak Moskwa), Stephen Hunt (Wolverhampton Wanderers), James McClean (Sunderland), Paul Green (bez klubu).
Napastnicy: Robbie Keane (Los Angeles Galaxy), Kevin Doyle (Wolverhampton Wanderers), Simon Cox (West Bromwich Albion), Jonathan Walters (Stoke City), Shane Long (West Bromwich Albion).
Taktyka: 1-4-4-2, dwaj napastnicy są ustawieni jeden za drugim. Najbardziej wysunięty Doyle jest wspomagany Keanem, który jest takim typowym, fałszywym napastnikiem, a także łącznikiem pomiędzy Doylem, a linią pomocy.
Wyjściowa jedenastka: Given – Kelly, Dunne, O’Dea, Ward – Duff, Andrews, Whelan, McGeady – Keane, Doyle.
CHORWACJA
* Skład
Bramkarze: Ivan Kelava (Dinamo Zagrzeb), Stipe Pletikosa (FK Rostów), Danijel Subasić (AS Monaco);
Obrońcy: Jurica Buljat (Maccabi Haifa), Vedran Corluka (Bayer Leverkusen), Danijel Pranjić (Bayern Monachium), Gordon Schildenfeld (Eintracht Frankfurt), Josip Simunić (Dinamo Zagrzeb), Ivan Strinić (Dnipro Dnipropetrowsk), Domagoj Vida (Dinamo Zagrzeb);
Pomocnicy: Milan Badelj (Dinamo Zagrzeb), Tomislav Dujmović (Dynamo Moskwa), Niko Kranjcar (Tottenham Hotspur), Luka Modrić (Tottenham Hotspur), Ivan Perisić (Borussia Dortmund), Ivan Rakitić (Sevilla FC), Darijo Srna (Szachtar Donieck), Ognjen Vukojević (Dynamo Kiów);
Napastnicy: Eduardo (Szachtar Donieck), Ivo Ilicević (Hamburger SV), Nikica Jelavić (Everton FC), Mario Mandzukić (VfL Wolfsburg), Nicola Kalinić (Dnipro Dniepropietrowsk).
Taktyka: 1-4-4-2 czyli absolutna klasyka. Największa gwiazda- Luca Modrić. Wolny elektron, który będzie zwolniony z zadań defensywnych. Główny architekt gry Chorwacji. Atak bardzo groźny: Eduardo(Mandzukić)-Jelavić
Wyjściowa jedenastka: Pletikosa – Vida, Schildenfeld, Simunić, Corluka – Srna, Dujmović, Modrić, Rakitić – Jelavić, Mandzukić.
 Przewidywania Kapitana:
            La Roja oczywiście pierwsze miejsce w grupie. Wprawdzie pozbawieni gwiazd ostatnich MŚ- Puyola i Villi, ale wciąż personalnie biją na kolana. Mimo zniżki formy uważam, że wygrają grupę. O drugie miejsce batalia rozstrzygnie się między Italią a Chorwacją. Na ile ostatnie zawirowania w kadrze, które dotykają korupcji, są w stanie wpłynąć na formę Azzurrich? Zobaczymy. Ostatnia porażka z Rosją 0:3 nie rokuje najlepiej, ale chęć rehabilitacji po klapie w RPA może odegrać kluczową rolę. 
            Chorwacja to mocna drużyna, która na Euro może namieszać. Świetny, błyskotliwy pomocnik- Luka Modrić jako jedna z gwiazd Euro? Możliwe 
            Irlandia to najsłabszy team tej grupy, ale nie będą zwyczajnym dostarczycielem punktów. Tanio skóry nie sprzedają, a wszelkie braki w wyszkoleniu nadrabiają zgraniem, ambicją i wielką wolą walki. 
Wg mnie:
  1. Hiszpania
  2. Chorwacja
  3. Włochy
  4.  Irlandia

Grupa D

UKRAINA
* Skład
Bramkarze: Andrij Piatow (Szachtar Donieck), Ołeksandr Gorjainow (Metalist Charków), Maksym Kowal (Dynamo Kijów).
Obrońcy: Ołeksandr Kuczer (Szachtar Donieck), Jarosław Rakicki (Szachtar Donieck), Wiaczesław Szewczuk (Szachtar Donieck), Jewhen Chaczeridi (Dynamo Kijów), Taras Michalik (Dynamo Kijów), Jewhen Selin (Worskła Połtawa), Bohdan Butko (Ilicziwiec Mariupol).
Pomocnicy: Ołeksandr Alijew (Dynamo Kijów), Denis Garmasz (Dynamo Kijów), Ołeh Husiew (Dynamo Kijów), Andrij Jarmolenko (Dynamo Kijów), Jewhen Konoplianka (Dnipro Dniepropietrowsk), Rusłan Rotan (Dnipro Dniepropietrowsk), Serhij Nazarenko (Tawrija Symferopol), Anatolij Tymoszczuk (Bayern Monachium).
Napastnicy: Artem Milewski (Dynamo Kijów), Andrij Szewczenko (Dynamo Kijów), Marco Devic (Metalist Charków), Andrij Woronin (Dynamo Moskwa), Jewhen Selezniow (Szachtar Donieck).
Taktyka: 1-4-1-3-2 lub 1-4-4-2. Klasycznie 
Wyjściowa jedenastka:  Piatow – Butko, Michalik, Chaczeridi, Selin – Jarmolenko, Tymoszczuk, Rotan, Konoplianka – Devic, Woronin.
SZWECJA
* Skład
Bramkarze: Par Hansson (Helsingborgs), Andreas Isaksson (PSV Eindhoven), Johan Wiland (FC Kopenhaga).
Obrońcy: Mikael Antonsson (Bologna), Andreas Granqvist (Genoa), Mikael Lustig (Celtic), Olof Mellberg (Olympiakos), Jonas Olsson (West Bromwich), Martin Olsson (Blackburn), Behrang Safari (Anderlecht).
Pomocnicy: Emir Bajrami (Twente), Rasmus Elm (Alkmaar), Samuel Holmen (Istanbul BB), Kim Kaellstroem (Lyon), Sebastian Larsson (Sunderland), Anders Svensson (Elfsborg), Pontus Wernbloom (CSKA Moskwa), Christian Wilhelmsson (Al Hilal).
Napastnicy: Johan Elmander (Galatasaray), Tobias Hysen (IFK Goeteborg), Zlatan Ibrahimović (Milan), Markus Rosenberg (Werder Brema), Ola Toivonen (PSV Eindhoven).
Taktyka: 1-4-2-3-1 Zlatan może zagrać na szpicy lub za Elmanderem, ze względu na swoją świetną technikę i przegląd pola. Szwedzi jak zawsze bardzo solidni, opierający się na atletycznych, walczących i wybieganych piłkarzach
Wyjściowa jedenastka: Isaksson – Lustig, Mellberg, Olsson, Safari – Svensson, Kallstroem – Elm, Ibrahimovic, Toivonen – Elmander.
FRANCJA
* Skład
Bramkarze: Hugo Lloris (Olympique Lyon), Steve Mandanda (Olympique Marsylia), Cedric Carrasso (Girondins Bordeaux).
Obrońcy: Gael Clichy (Manchester City), Patrice Evra (Manchester United), Laurent Koscielny (Arsenal Londyn), Philippe Mexes (AC Milan), Adil Rami (Valencia), Mathieu Debuchy (OSC Lille), Anthony Reveillere (Olympique Lyon).
Pomocnicy: Yohan Cabaye (Newcastle United), Florent Malouda (Chelsea Londyn), Samir Nasri (Manchester City), Alou Diarra (Olympique Marsylia), Yann M’vila (Stade Rennes), Marvin Martin (FC Sochaux), Blaise Matuidi (Paris St Germain), Mathieu Valbuena (Olympique Marsylia).
Napastnicy: Hatem Ben Arfa (Newcastle United), Karim Benzema (Real Madryt), Franck Ribery (Bayern Monachium), Olivier Giroud (Montpellier), Jeremy Menez (Paris St Germain).
Taktyka: 1-4-1-2-3 lub 1-4-5-1, Pytanie, czy skrzydłowych Ribery’ego i  prawdopodobnie Ben Arfę przyporządkujemy jako napastników, czy jeszcze pomocników. W tej chwili Laurent Blanc od kilku meczów trenuje ustawienie, w którym M’Villa (ostatnio doznał kontuzji z Serbią, ale ma być gotów nawet już na pierwszy mecz) jest jedynym wymiataczem, człowiekiem od kasowania akcji rywali. Przed nim rządzą nastawiony ofensywnie Nasri i nieco bardziej defensywnie Cabaye. Potem skrzydłowi i w środku niezawodny supersnajper Benzema.
Wyjściowa jedenastka: Lloris – Debuchy, Rami, Kościelny, Clichy – M’Villa – Cabaye, Nasri – Ben Arfa, Benzema, Ribery.
ANGLIA
* Skład
Bramkarze: Joe Hart (Man City), Robert Green (West Ham), Jack Butland (Birmingham).
Obrońcy: Glen Johnson (Liverpool), Phil Jones (Man United), John Terry (Chelsea), Joleon Lescott (Man City), Martin Kelly (Liverpool), Ashley Cole (Chelsea), Leighton Baines (Everton), Phil Jagielka (Everton).
Pomocnicy: Theo Walcott (Arsenal), Stewart Downing (Liverpool), Alex Oxlade-Chamberlain (Arsenal), Steven Gerrard (Liverpool), Jordan Henderson (Liverpool), Scott Parker (Tottenham), Ashley Young (Man United), James Milner (Man City).
Napastnicy: Wayne Rooney (Man United), Danny Welbeck (Man United), Andy Carroll (Liverpool), Jermain Defoe (Tottenham).
Taktyka: 1-4-2-3-1 z jedynym napastnikiem w przodzie, ale za to potwornie groźnymi skrzydłowymi. Taktyka Anglików wciąż opiera się na atakami obiema flankami i to nie powinno się zmienić.
Wyjściowa jedenastka:
Hart – Jones, Lescott, Terry, Cole – Milner, Parker – Walcott, Gerrard, Young – Welbeck (bankowiec Rooney jest zawieszony na dwa pierwsze mecze).
Przewidywania Kapitana:
Dla mnie Francja to czarny koń tego turnieju. Odmłodzony skład, który bazuje na szybkości i technice. Niesamowite skrzydła-Ribery i Ben Arfa, w ataku pewniak Benzema. Mogą zajść daleko, bo są głodni sukcesu i nich na nich nie stawia, grają bez większej presji.
Szwedzi to niezwykle waleczni piłkarze, którzy zawsze byli groźni. Bazują na przygotowaniu fizycznym, a to może być kluczowe podczas turnieju. No i ten Zlatan. Genialny napastnik, który za wszelką cenę chce coś ugrać z kadrą.
Myślę, że gra Synów Albionu okaże się klapą. Zawieszony na dwa mecze jest Rooney. Nie obyło się także bez licznych kontuzji. Z składu wypadł Lampard, a grą ma kierować Gerrard, który jest bez formy. Jedyny atut to gra skrzydłowych.
Polska ma większe szanse na awans ze swojej grupy niż Ukraina. Ugranie punktu będzie sukcesem
Wg mnie:
1.      Francja
2.      Szwecja
3.      Anglia
4.      Ukraina
* materiały zapożyczone z typerbook.com, soccerway.com

Dodaj komentarz

Filed under Luźne gadki