Z cyklu „Zapomniani a szkoda” : Fela Kuti. Muzyka, to broń przyszłości.

Czytajcie uważnie, bo o takich ludziach jak bohater dzisiejszego cyklu, trzeba coś wiedzieć i pamiętać zawsze. Tego nie znajdziesz na Grouponie , ale z pewnością takie smaki to tylko na ZeroSiedem!
 
Będzie to prawdziwy powrót do korzeni, tam gdzie wszystko się zaczęło – do Afryki. Konkretnie do Nigerii.
 
Właśnie w tym najludniejszym na kontynencie afrykańskim państwie, w 1938 roku przyszedł na świat Fela Kuti, a właściwie Olufela Olusegun Oludotun Ransome-Kuti.
 
Powiedzieć, że Fela Kuti był muzykiem, to tak jakby Jordana nazwać tylko koszykarzem.
 
Kuti to wojownik, więzień sumienia, u którego muzyka była najwspanialszym narzędziem.  
 
Fela pochodził ze stosunkowo majętnej rodziny nigeryjskiego pastora i dyrektora lokalnej szkoły. Matka walczyła z kolonializmem i szerzyła w nigeryjskim społeczeństwie feminizm, a bracia parali się dochodowym fachem lekarzy. W 1958 roku ich los podzielić miał i Fela, którego wysłano do Londynu na studia medyczne. Jednak duch w nim był dziki i nieokiełznany, zbuntował się i postanowił zająć się saksofonem i trąbką. Fascynował go wówczas jazz i muzyka afrykańska, ale prawdziwej iluminacji doznał podczas pobytu w Ghanie w 1967 roku. Wtedy na bazie różnych brzmień i inspiracji stworzył nurt, który nazwał afrobeatem, jeden z najbardziej wpływowych we współczesnej czarnej muzyce.
 
Pierwszym bandem w życiu Feli(przyłączył się do nich w roli wokalisty), był band Koola Lobitos-łączył jazz ze stylem highlife, pochodzącym z Ghany, zachodnioafrykańskim gatunkiem muzycznym opartym na iście bigbandowych dźwiękach dęciaków i przekomarzających się gitarach. Podczas współpracy z bandem, Kuti rozwinął swój własny, niepowtarzalny styl, który opisał jako highlife-jazz.
 
W 1963 roku Fela wrócił na Czarny Ląd, by wybrać się w podróż po całym zachodzie kontynentu w poszukiwaniu nowych muzycznych formuł. Zawitał też na krótko do USA, gdzie nawiązał kontakty z Czarnymi Panterami.
 
W 1968 roku Kuti zapowiedział nadejście afrobeatu, który Fela promował na 10-miesięcznym tournée po całych Stanach Zjednoczonych. Z USA wyjechał również bardzo zainspirowany amerykańskim jazzem.
 
Po powrocie do rodzimego Lagosu, miał nie tylko doskonały pomysł na swoje muzyczne emploi, ale i mocno ugruntowane poglądy polityczne.
 
Otworzył nightclub- the Shrine, a swój band przemianował na Nigeria’70 i zamiast o miłości, zaczął śpiewać o kwestiach społecznych, ekonomicznych i politycznych. Sam też zmienił drugie imię, które uznał za niewolnicze i mało reprezentatywne dla rewolucjonisty z krwi i kości. Ransome stał się Anikulapo, a więc „tym, który w sakiewce nosi śmierć”.
 
A że ambicje miał tytaniczne, zaczął też śpiewać w pidżinowym angielskim, języku, który rozumiała cała Afryka.
 
Jego zespoły tradycyjnie obejmowały ogromny line-up składający się z wielu śpiewaków, tancerzy, saksofonistów liczne, trębaczy, bębniarzy, perkusistów, oraz oczywiście, wielu gitarzystów mieszających afrykańskie rytmy oraz jazz z upolitycznionymi tekstami piosenek. Jego muzyka była skomplikowana.
 
Teksty były ostre, pełne antyrządowych i antysystemowych przekonań, co oczywiście nie podobało się ówczesnej władzy.
 
To jednak nie koniec. Fela założył Republikę Kalakuty (w suahilli „kalakuta” oznacza tyle, co „łajdacka”), komunę będącą zarazem domem dla jego rodziny i członków ale również  studiem nagraniowym oraz darmowym szpitalem, niosącym medyczną pomoc co uboższym mieszkańcom Lagosu.
 
Oczywistą rzeczą jest fakt,że rząd Nigerii nie patrzył na to wszystko przychylnym okiem, jednak nie zrobił nic, do momentu kiedy Fela przegiął już bardzo serio, ogłaszając swoją posiadłość enklawą niezależną od nigeryjskich władz i nagrywając wielce popularny wśród ludu, a znienawidzony przez establishment przebój „Zombie” (1976), w którym słowami : 
 
„Zombie no go walk unless you tell am to walk”
 
     
Przyrównywał rodzimą armię do zastępu żywych trupów, ślepo wykonujących rozkazy rządu. Nabroił. 18 lutego 1977 roku żołnierze wkroczyli do Kalakuty i ją spalili. W trakcie akcji zginęła matka Felego. Wypadła z okna płonącego budynku. Nie złamało to jednak duchowego przywódcę Nigeryjczyków.
 
Muzycznie też nie było grzecznie. Zaczęło się od niesławnego koncertu w Akrze, gdzie w trakcie wykonywania „Zombie” wybuchły zamieszki, wskutek których Kutiemu zabroniono wjazdu do Ghany, a skończyło się w Berlinie, na tamtejszym festiwalu jazzowym, gdzie Felę opuścił cały zespół, zbulwersowany plotką, że dochód z występu chciał przywłaszczyć lider, na konto swojej kampanii prezydenckiej.
 
Po powrocie do Lagosu Fela momentalnie założył nowy zespół – Egypt’80 – z którym nadal jeździł w trasy i nagrywał. Wśród nowych nagrań znalazł się kolejny atak wymierzony w lokalny establishment, 25-minutowy song zatytułowany „I.T.T.”, w którym nazwę International Telegraph and Telecommunications, firmy kierowanej przez wiceprezydenta Nigerii, Moshooda Abiolę, przeinaczał na International Thief-Thief. Jak widać, Fela Kuti posuwał się w swojej krytyce rządu daleko. 


 
 
Kuti kontynuował krytykę rządu Nigerii. Kiedy ludzie wrócili do władzy w 1979 roku, Kuti założył swoją własną partię polityczną – MOP (Movement of the People-Ruch Ludowy).Wojsko powróciło do władzy w 1983 roku i w ciągu roku Kuti został skazany na pięć lat więzienia za przemyt fałszywej waluty, którą miał wyciągnąć ze swojego brytyjskiego konta bankowego
 
Amnesty International rozpoczęła kampanię na rzecz jego uwolnienia i wielu fanów jego muzyki z całego świata kontaktowało się z Amnesty International, aby dowiedzieć się, jak mogą pomóc.
 
Istniały istotne przesłanki, wskazujące na polityczne motywy jego aresztowania i uwięzienia. Szef sztabu, brygadier Tunde Idiagbon, zapewnił, że rząd dopilnuje, aby Fela spędził w więzieniu długi czas, stwierdzając: „mam nadzieję, że zgnije w więzieniu.” Ponadto twierdzono, że ważni świadkowie obrony, w tym pracownicy służb celnych, nie zostali dopuszczeni do zeznawania podczas rozprawy Feli.
 
Amnesty International rozpoczęła kampanię na rzecz uwolnienia Feli, podejrzewając, że jego proces nie był sprawiedliwy, a jego uwięzienie wynikało raczej z pokojowych działań w sferze polityki, a nie z popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa.
 
Fela został zwolniony z więzienia w 1986 roku i tego samego roku zagrał serię koncertów na rzecz Amnesty International w Stanach Zjednoczonych.

Kuti to jeden z najbardziej kontrowersyjnych muzyków w historii całej muzyki. Kompozytor, trębacz, saksofonista, klawiszowiec, bandleader, ale również polityczny rewolucjonista. Mimo tego, że przez cały czas był oczerniany, prześladowany, a nawet pozbawiony wolności- nie ustępował w walce o prawa człowieka. Praktycznie wszystkie jego nagrania są zdominowane przez wydarzenia polityczne i dyskusje oparte na panafrykaniźmie.
 
Jego muzyka i koncerty, przepełnione eklektyzmem, energią i ogromną charyzmą, stanowiły swoisty magnez. Przyciągały ogromne tłumy ludzi na koncerty, także poza Afryką.
 
Fela Kuti dał się poznać jako wielki oryginał – multiinstrumentalista, kompozytor, działacz na rzecz praw człowieka, wichrzyciel znienawidzony przez skorumpowanych nigeryjskich polityków, krytyk wojskowej dyktatury. Gdy zmarł na wskutek komplikacji wywołanych przez AIDS w 1997 roku, za jego trumną podążały dziesiątki tysięcy ludzi, a artyści i dyplomaci z całego świata złożyli swe kondolencje. 
 
Ps1.dokument „Fela Kuti. Muzyka to broń przyszłości” jest filmowym portretem „Czarnego Prezydenta”, zrealizowanym na rok przed jego śmiercią, sprawdźcie jeśli macie możliwość. 
 
Ps2.absolutny mistrz bitmejkingu -Pete Rock- był pod wielkim wrażeniem dokonań Feli.
 
Zsamplował nawet jeden z jego utworów: 


ps3. Może ktoś z was skojarzył tytułowe foto tego cyklu z pewną okładką płyty(jeśli ktoś skojarzył to szacunek dla niego!) : 
 
 
Tak, tak. To okładka do płyty Miles’a Davisa – TuTu 
                             Kirk Douglas
Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under Zapomniani a szkoda

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s