Kempowo cz. 1

No, no Moi Drodzy czytelnicy już za prawie miesiąc moje ulubione święto, czyli HIP-HOP KEMP. Gwiazdka, urodziny, oktoberfest i sylwester razem wzięte nie dają takiego ognia jak pięć sierpniowych dni w Hradec Kralove. Wóda, browary, koncerty, balangi w hangarach i zajebista atmosfera. To jest kurwa Hip-Hop Kemp! Wybierajcie się ochoczo bo warto.
Od dnia dzisiejszego co jakiś czas będę Wam opowiadał jak jest na kempie i przedstawiał wykonawców bo nie koniecznie musicie znać wszystkich. Oczywiście lepiej żeby historyjki kempowe wychodziły od Klepy bo On był już trzy razy w Hradec. Ale, że trooskafki zbiera to nie ma czasu. Mmmm całusek dla Ciebie kochany :*. Wracaj szybko bo tęsknię ;( ❤ :* :***

Dziś będzie o dwóch artystach, którzy nie brylują wielką czcionką na kempowym plakacie, a są naprawdę warci sprawdzenia. Aż żal, że są wypisani gdzieś na dole i można mieć na nich wyjebane, ale B-BoB znawca na to nie pozwoli. Bekay i Sabac jestem z Wami!

Bekay. Tego typa możecie bodajże kojarzyć właśnie z zero-siedem. Klepiusz kiedyś pisał cosik o nim i nawet klip wstawiał. Czas na mnie. A więc (kurwa nie zaczyna się zdania od a więc…a chuj z tym) Bekay jest z Brooklynu i ma fajnych kolegów. Na jego płycie „Hunger Pains” (z 2009 chyba) znajdziecie takich gości jak Masta Ace, Helath Skeltah, Incepctah Deck czy Dilated Peoples. Za bity odpowiadają m.in. The Alchemist, Dj Babu, Shuko (ponoć jakiś niemiec) oraz nasz boom bapowy duet The Returnes (fajne intro dali).
Rap Bekaya to dobry truskulowy klimat z fajnymi, oldschoolowymi bitami. Gość ma przyjemny mocny głos, dużo propsuje innych graczy takich jak Big L czy Slick Rick. Weźcie to sprawdźcie bo do chuja pana warto. I na koncercie możemy razem rapować numer „I Am„, który bankowo będzie dobrze brzmiał!

Sabac Red. Ha, wogóle nie wiedziałem, że on gra bo na plakacie go po prostu nie widać. Żal. Sabaca znać można z projektu Non Phixion (zajebista płyta „This is the future” z 2004 roku, POLECAM m.in Preemo na bitach) gdzie grał razem z Ill Billem, Goretexem i Dj’em Eclipsem. Jego biografie macie szeroko opisaną na stronie hip-hop kempu. Dokładniej TUTAJ.
Na razie sprawdzam jego płytę „The Ritual” z 2008 roku. Przyjemna. Spoko produkcja, flow ok, sporo tekstów tzw. społecznych. Ogólnie to mi się podoba. Na koncercie będę sikał jak poleci kawałek „World Army„. Mówię Wam super numer.

No to co – tyle jeżeli chodzi o część pierwszą. Wyczekujcie następnych. Być może napiszę też jak wygląda najebka na kempie, ile hajsu warto wziąć itp. Pozdro! Jak zwykle jakiś utwór w końcówce posta. Hmm…niech będzie wspomniane wcześniej „World Army” Sabaca. Yo!

Advertisements

2 komentarze

Filed under Luźne gadki

2 responses to “Kempowo cz. 1

  1. Bobku, zapomniałeś dodać że Sabac należy do Non Phixion;P

  2. "Sabaca znać można z projektu Non Phixion", z tego co wiem non phixion juz nie ma.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s