Eldo – Zapiski z 1001 nocy

Zawsze gdy wychodzi nowa płyta Eldo to czekam na nią z ogromnymi nadziejami. W „27” się zakochałem. Za klimat, trafne wersy i świetne podkłady. Niestety już „Nie pytaj o Nią” specjalnie mnie nie zachwyciło. Lirycznie było ok, ale pod względem muzycznym kompletnie nie pod mój gust. Jak jest z najnowszym projektem Eldo? Sprawdźcie w recenzji.

 
Zaczynamy. Pierwszy numer. „Jam”. Jest petarda („przemierzam miasto na gumowych podeszwach / czarna sześć – piątka / boom boxa niosę w rękach). Klimatem zbliżone do wspomnianej, we wstępie, „27”. Jaram się. Lecimy dalej. „Warszawska Jesień” nieco muli (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) by na głośniki wszedł kawałek „Moje” (jeden z moich faworytów). „Dlaczego siedzisz do północy” i „Miejski folklor” to znowu cięższy klimat. Gdzieś okolice „Eternii” bym rzekł. Pomiędzy nimi usłyszymy numer „Życie” z bardzo fajnym bitem (o tym póżniej). Najchętniej przeszedł bym do ogólników, olewając już gadkę o każdym kawałku z osobna, ale z ust samo mi się ciśnie…”Puszczam z dymem”. Na takie bragga długo czekałem („Nie ma kłótni, jeden z najlepszych na majku w kraju/ możesz pieprzyć, ja piszę swoją Księgę Rodzaju”). Plus genialnie zrobione cuty.
 
Dobra. Trochę chaotycznie to wszystko napisane, więc postaram się uogólnić wyżej wylane zdania. „Zapiski…” to taki miks „27” z „Eternią”. Jeżeli jarałeś się jedną z tych płyt nie zawiedziesz się. Jak uwielbiasz obie to masz się fajnie. Jak ja. Dużo trafionych wersów, emocji, obserwacji świata, nie banalnych poglądów („Nigdy, zawsze, na pewno”). Truskulowy skurwiel z tego Eldoki. 
 
Bity. Od razu mogę powiedzieć, że są. Praktycznie w każdym numerze. To dobrze. Ok, tylko jakie są? A dobre są. Nawet bardzo. Eldo do współpracy nad „Zapiskami…” zaprosił duet producencki „The Returners” (Little & Dj Chwiał). Jest różnorodnie. Fajnie użyte polskie sample (np. „Życie”) i iście nowojorski klimat. Dawno w polskim rapie nie było tak dobrej produkcji.
Nie zapominajmy też o Dj’u Chwiale, który jak zwykle świetnie oskreczował cały materiał. Na uwagę zasługują „Puszczam z dymem” oraz „Kieliszki”. Mistrzowska robota!
 
Co mogę dodać. Jak lubicie myśleć, słuchać dobrej muzyki to sięgnijcie po „Zapiski z 1001 nocy” bo to bardzo solidny materiał. Jeżeli jaracie się twórczością Eldo to tego krążka nie wolno Wam przegapić! Jeszcze jakieś powody Wam dać? OCENA: 9/10.  
Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under Płyta Tygodnia

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s